poprzednie zamknij następne
Świadectwo Sabiny - 2014

Kiedy zostałam zaproszona na Pieszą Pielgrzymkę Warszawską Niepełnosprawnych byłam bardzo zaskoczona, że ktoś prosi mnie bym szła z pielgrzymką warszawską, mimo że mieszkam na Opolszczyźnie. Uznałam, że musi być w tym jakiś wyjątkowy Boży plan. I tak też było. Decydując się na pielgrzymkę najbardziej przerażał mnie fakt, że nikogo tam nie znam. Jednak to co miało być najtrudniejsze okazało się najprostsze. Otwartość ludzi była dla mnie czymś zaskakującym. Nie byłam nikim obcym z drugiego końca polski tylko pielgrzymkową siostrą. Czas pielgrzymki był bardzo ciekawym doświadczeniem. Widząc osoby niepełnosprawne zobaczyłam żywego Pana Boga. Ich uśmiech, otwartość i ogromne serce dodawały mi siły w trudach pielgrzymowania. Każda rozmowa pokazywała ogrom Bożej miłości danej mi poprzez życzliwość drugiego człowieka. Na początku bałam się prowadzić wózek, stwierdziłam że nie dam rady. Kiedy już się jednak przełamałam i pierwszy raz chwyciłam za wózek poczułam ogromną radość i siłę której wcześniej nie miałam. Ta radość była wyjątkowa, zapominałam o całym bólu i zmęczeniu. Niepełnosprawni zawsze byli mi bliscy, ale teraz są dla mnie prawdziwym  skarbem danym przez Pana Boga światu. Teraz patrząc na każdego niepełnosprawnego czuje jakąś więź i potrzebę przebywania z nim.
Najpiękniejszym doświadczeniem tej pielgrzymki była ogromna wiara osób, które tam poznałam. Ten obraz całkowitego zawierzenia się Panu Bogu, ufania mu w każdej chwili i uwielbiania go nawet w tych trudnych momentach był czymś co wzruszyło, poruszyło moje serce i dodało wiary. Pielgrzymka była czasem radości, trudu, przemyślenia różnych spraw, zaniesienia Matce Bożej wszystkich intencji, ale przede wszystkim spotkania Pana Boga w drugim człowieku. Dziękuję Panu za ten czas łaski, za to wszystko co mogłam przeżyć, doświadczyć oraz za tych, których mogłam poznać.

Sabina W. z grupy Św. Kamila



2014-09-06 19:59:58 | drukuj
Nowa placówka
1% dla KSN AW
Totus 2002
Współpracujemy